Dobra książka, Oplatani Mazurami

Kilka słów o Mazurach

Posted on

 

Są w naszym kraju takie miejsca, które zachwycają swoją prostotą i pięknem. Są takie miejsca, dzięki którym można odpocząć i się wyciszyć. Ludzie tak często wyjeżdżają za granicę na wakacje zapominając o tym, że Polska ma również wiele pięknych miejsc, gdzie odnajdziemy ciszę oraz spokój. Po co jechać daleko skoro pod własnym nosem mamy góry, Bałtyk, czy też Mazury. Warto dostrzec urok jaki tkwi w tych miejscach. Jeżeli ktoś chce tego dokonać, to niech sięgnie po książki. Dobrą książką jest “Oplątani Mazurami” Katarzyny Enerlich.

Poznać Mazury

Jeżeli ktoś myśli, że jest to książka podróżnicza, dzięki której będziemy mogli poznać uroki Mazur, to jest w błędzie. Nie jest to typowa książką dla turysty. Jednak każdy czytelnik będzie mógł odkryć jakim fascynującym miejscem są Mazury, gdzie zawsze czeka na nas… Czarodziejka z Jeziora. Kim jest owa i tajemnicza pani? Tego właśnie dowiemy się z tej książki. Katarzyna Enerlich w pierwszej kolejności przedstawia nam Czarodziejkę, która według pruskiej legendy pływa w olchowej łódeczce i nitkami babiego lata oplątuje serca tych, którzy tu przybywają. Czy ktoś jeszcze dzisiaj wierzy w tą legendę? Oczywiście, że tak. Czytając tą książkę sami będziemy pod wrażeniem tej legendy. Oprócz legendy autorka przedstawia nam osiemnaście pięknych historii, które wzruszą nas do głębi. To opowiadania o ludziach, którzy na nowo próbują odnaleźć swoje szczęście i radość, którą kiedyś zostawili na Mazurach.

Ludzie z Mazur

Oplątani Mazurami” to historie ludzi, którzy dawno temu zamieszkiwali tereny nad mazurskimi jeziorami (https://www.taniaksiazka.pl/oplatani-mazurami-katarzyna-enerlich-p-1350569.html). Los jednak sprawił, że musieli oni wynieść się z własnych domów i w innych miejscach szukać szczęścia. Dlaczego tak się stało? Ponieważ nadeszła II wojna światowa. Ludzie byli zmuszeni do tego, aby pozostawiać swoje majątki i uciekać. Jeżeli ktoś chciał przeżyć, to nie patrzył na swój dom. Teraz, po wielu latach ludzie wracają do miejsc, gdzie kiedyś pozostawili swoje majątki. Dzięki temu mamy okazje poznać historie wielu ludzi. Jest więc tu Anna, która po śmierci męża Karola otworzyła okno, aby zgodnie z obyczajem jego dusza mogła ulecieć do nieba. Frank Samulski z żoną prowadził na Mazurach gościniec. Po śmierci żony nie mógł dla siebie znaleźć nowego miejsca. Mamy tu jeszcze historię Erna i Bruno – małżeństwo z pięciorgiem dzieci, które były traktowane przez ojca jako parobki, musiały zasłużyć na jego miłość. Warto poznać wszystkie historie ludzi, którzy goszczą na łamach tej książki.

Biznes zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com